Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Khalidov. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Khalidov. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2014

Bellator 120 / KSW 27 - typy + bukmacher


W poprzednim tygodniu wyjątkowo mało wyników trafiłem, chociaż dokładnych więcej jak 1/3. Co najważniejsze kasa była tym razem do przodu. Ostatecznie rezygnuje z typowania 2 ligi polskiego MMA czyli PLMMA bo nigdy nic tam nie trafiłem. W tym tygodniu 2 gale Bellator 120 i KSW 27, niestety wypadło kilka pojedynków. Szkoda zwłaszcza Bellatora bo tu organizatorzy pierwszy raz w historii planowali zorganizować gale lepszą niż większość UFC i to tych najlepszych gal UFC numerowanych od 1 do 172, niestety wypadła walka wieczoru Alvarez - Chandler 3, oraz finał turnieju wagi lekkiej Held - Freire. Zostały jednak finały turniejów w wadze ciężkiej i półciężkiej. KSW ma mniejsze straty nie doszło do bardzo wyczekiwanego przeze mnie pojedynku Zwicker - Narkun, nie na nim KSW opierało jednak promocję swojej gali a tradycyjnie już na Mamedzie i Pudzianie. Tym razem pojedynki zarówno Mameda jak i Pudziana zapowiadają się o tyle ciekawie, że ciężko jednoznacznie wskazać zwycięzców. Takich walk w tym tygodniu mało, większość ma zdecydowanego faworyta a co za tym idzie kursy nie są ciekawe. Tym razem typuje wszystkie pojedynki KSW bo nie ma freak fightów, tak w KSW nie ma freak fightów!

KSW 27
Mamed Khalidov /#11 MW/- Maiguel Falcao /#38 MW/- Khalidov poddanie 2 r.
Mariusz Pudzianowski /#126 HW/- Oli Thompson /#221 HW/- Thompson decyzja
Aslambek Saidov /#71 WW/- Borys Mańkowski /#231 WW/- Saidov decyzja
Karolina Kowalkiewicz /#9 SW/- Jasminka Cive /NR/- Kowalkiewicz decyzja
Piotr Strus /#134 MW/- Abu Azaitar /#76 MW/- Azaitar KO 1r.
Mateusz Gamrot /#98 LW/- Jefferson George /#397 LW/- Gamrot decyzja
Tomasz Narkun /#56 LHW/- Charles Andrade /#279 MW/- Narkun poddanie 2 r.
Rafał Błachuta /#365 WW/- Patrick Vallee /#299 WW/- Błachuta poddanie 2 r.
Łukasz Chlewicki /#281 WW/- Łukasz Rajewski /NR/- Chlewicki KO 1 r.

Bellator 120
Quinton Jackson /#13 LHW/- Muhammed Lawal /#15 LHW/ - Lawal decyzja
Michael Chandler /#7 LW/- Will Brooks /#18 LW/ - Chandler poddanie 2r.
Alexander Shlemenko /#8 MW/ - Tito Ortiz /NR/ - Shlemenko KO 2 r.
Alexander Volkov /#19 HW/- Blagoi Iwanov /#27 HW/ - Volkov KO 1 r. (równie dobrze Iwanov poddanie 1 r. nie postawiłbym na tą walkę nawet złotówki)
Cheick Kongo /#17 HW/- Eric Smith /NR/ - Kongo decyzja
Marcin Held /#39 LW/- Nate Jolly /#482 WW/ - Held poddanie 1r.
Justin Frazier /NR/- Mike Wessel /#131 HW/ - Frazier KO 1r.


Jeśli chodzi o zakłady to już jakiś czas temu postawiłem 4 jednostki na zakład łączony Saidov po 1,52 i Azaitar po 1,36. Aktualnie kursy trochę spadły. Nie wiem jak skończy się walka King Mo Lawal - Rampage Jackson, daje im po 50 % szans a kurs 3,10 na Lawala przekonał mnie do postawienia 1 jednostki. Dodałem zakład łączony Azaitar po 1,29, Narkun za 1,26. Zastanawiam się cały czas nad singlem na Saidova ale kurs spada i z każdą chwilą się to mniej opłaca i nad singlem na Oli Thompsona który się cały czas opłaca. Gdyby kurs na Falcao skoczył powyżej 4 to zastanowiłbym się i nad nim. Poza tym myślę nad Bellatorem i zakładem łączonym Shlemenko 1,18 i Kongo 1,17 ale brakuje mi 3 zakładu by kurs wyszedł przyzwoity. Już wiem Gamrot na KSW za 1,17.

Podsumowując postawione zakłady:
Saidov - Mańkowski 1 / Strus - Azaitar 2 - (4 jednostki) kurs 2,07
Lawal - Jackson 1 - (1 jednostka) kurs 3,10
Strus - Azaitar 2 / Narkun - Andrade 1 (2 jednostki) kurs 1,63
Shlemenko - Ortiz 1/ Kongo- Smith 1 / Gamrot - George 1 (2 jednostki) kurs 1,62
Mariusz Pudzianowski - Oli Thompson 2 (1 jednostka) kurs 1,74

Ja już wykorzystałem swoj limit środków na ta galę, ale pojawiły się 2 kursy które uważam za godne uwagi
Oli Thompson wzrósł do 1,95, a Falcao do 4,35. Obu moim zdaniem po tym kursie warto. Dodatkowo polecam obserwowanie kursu na walkę Volkov - Iwanov, niby  no bet, ale kurs na Volkowa dynamicznie rośnie i jak przekroczy 2,5 to radziłbym się skusić.

poniedziałek, 5 maja 2014

Mamed celebryta

Mamed Khalidov (Chalidov) przybył do Polski w 1997 roku. W MMA startuje od 2004 roku. Wcześniej trenował karate, taekwondo, zapasy i boks. Od 2007 roku związany jest z federacją KSW. Polskie obywatelstwo otrzymał w 2010 roku. Tyle tytułem wstępu.

Po kilku udanych walkach w KSW Mamed podpisał kontrakt z amerykańska federacją Elite XC, jednak po zaledwie jednej jego walce federacja została rozwiązana z powodow finansowych. Mamed wrócił do KSW, gdzie pokonał przeciętnego Daniela Acacio i został pierwszym posiadaczem pasa KSW w wadze półciężkiej. W 2009 roku podpisał kontrakt z federacją World Victory Road. Na gali Sengoku 11 pokonał mistrza wagi średniej Jorge Santiago będącego wtedy numerem 4 w tej kategorii wagowej na świecie. Jeśli przyjrzymy się bliżej tej walce (jest w całości na Youtube) zobaczymy, że Mamed przegrywał ale znokautował przeciwnika jednym przypadkowym ciosem. No ale to jest MMA i takie rzeczy są częścią tego sportu. Nie ma co ujmować Mamedowi to był ogromny sukces, szczytowy moment jego kariery. Wtedy po raz pierwszy świat MMA usłyszał o Mamedzie Khalidovie, wtedy Mamed marzył jeszcze o zawojowaniu świata MMA. Niestety walka podczas Sengoku 11 nie była o pas chociaż Santiago był jego posiadaczem. (dziwna rzecz praktykowana wcześniej chyba tylko przez Pride później przez KSW) Na gali Sengoku 12 doszło do walki rewanżowej tym razem o pas, którą Mamed przegrał na punkty dość wyraźnie (part 1, part 2). Już wtedy pojawiły się pomysły transferu Mameda do UFC, wydawało się że kwestia wielkiej kariery w MMA jest tylko kwestią czasu. Tymczasem to był początek końca kariery Mameda.

Kolejną walkę stoczył na gali KSW 13 z japończykiem Ryuta Sakurai mającym najlepsze lata kariery dawno za sobą. Ku zaskoczeniu wszystkich, chyba najbardziej samego Mameda Sakurai okazał się dla niego za silny. Werdykt brzmiał remis, ale chyba nikt kto widział tą walkę nie ma wątpliwości, kto był jej zwycięzcą - Youtube. Mamed uznał, że jest za słaby fizycznie na wagę półciężką i zszedł do wagi średniej, tym samym wakując pas KSW w wadze półciężkiej. Chcę wierzyć, ze to było powodem, a nie strach przed pojedynkiem o pas z Janem Błachowiczem. I to już był definitywny koniec międzynarodowej kariery Mameda. Może niektórzy powiedzą, ok, ale w ostatniej walce Mamed wygrał rewanż z Sakuraiem na KSW 25. Tak, ale są 2 różnice pierwsza walka była w wadze półciężkiej, druga w średniej. No i najważniejsze druga była 4 lata później, podczas gdy już podczas pierwszej walki Sakurai był prawie emerytem (odpowiednio w obu walkach miał 38 i 42 lata). Poza tym krążą opinie, że rewanże w KSW są ustawiane ;)

Mamed w wadze średniej to już nie ten Mamed. Jego celem nie jest już pas, a łatwe pieniądze. Od pierwszej walki z Sakuraiem jego rywale byli albo emerytowani albo z drugiej setki rankingów. Mamed nie chce już iść do UFC tłumacząc to tym, że tam za pierwsze trzy walki dostałby mniej niż w KSW. Tak ale zapomina dodać, że po trzech zwycięstwach dostałby tam już dużo większe pieniądze. No i dochodzi wymiar sportowy, tam mierzyłby się z najlepszymi jak wszyscy inni z pierwszej 10 rankingów. No ale ta płaszczyzna już Mameda nie interesuje. Konsekwentnie odmawia walki z Michałem Materlą o pas KSW w wadze średniej zasłaniając się przyjaźnią. Wielu przyjaciół już ze sobą walczyło a nawet jeśli nie to w UFC Daniel Cormier zszedł wagę niżej by nie walczyć o pas wagi ciężkiej z przyjacielem Cainem Velasquezem, tylko o pas wagi półciężkiej z Jonem Jonesem. Mamed walkami o pas nie jest zainteresowany (tylko wtedy mógłby liczyć na godnych przeciwników nawet w KSW), tak samo jak zmianą kategorii wagowej (mimo, że miewal problemy ze zrobieniem limitu w wadze średniej), czy walkami z rywalami ze światowej czołówki. Awansował niedawno razem z Pudzianem do ligi celebrytów w KSW, kasa bardzo duża w zamian za cyrk z byle jakimi rywalami.

Może jednak władze KSW nie są do końca zadowolone z takiego obrotu sprawy bo znalazły Mamedowi wreszcie godnego przeciwnika #38 w rankingu Fightmatrix Maiquel Jose Falcao Goncalves. Wyniku walki bym nie przesądzał bo mimo iż Mamed umiejętności ma większe od lat nie walczył z nikim z czołówki rankingów. Ale zakładając, że Mamed swoją najbliższą walkę wygra to w końcu przegra z jakimś średniakiem rozmieniwszy swoją karierę na drobne. Jedyna szansa dla Mameda? Utrata pasa przez Materlę (na skutek porażki lub podpisania kontraktu z UFC). Może wtedy wróciłby z ligi celebrytów do sportowej rywalizacji. Bo 33 lata to jednak trochę wcześnie na sportową emeryturę w MMA.